Siłownia domowa

Wtorek, 16 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Dzisiaj prace domowe wykopać skarpę po świerku tag zwana łopatologia i siekierezada 3 godzinki w deszczu troszkę i dałem radę .Po wyglądał tak . Po wykopaniu czułem się jak bym przejechał z 80 km tylko rękoma .

Po maratonie test............

Poniedziałek, 15 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Nocne kręcenie
W poniedziałek standardowy test po maratonie założyłem nowy łańcuch ale strzela zakładam s powrotem pierwszy z trzech. Tarska standardowa w miks 40 km .Na wierszach zatrzymałem się aby na smsa odpisać i motylek usiadł na skarpetce wiem ze prane ale to już było na 20 km i w starych butach . I wiewiórka z parku Skaryszewskiego wcinająca ciastko.

Maraton Ełk

Sobota, 13 czerwca 2009 · Komentarze(2)
Miałem nie jechać na ten maraton ale o 23 wieczorem w czwartek zadzwonili z Łowicza że jadą busem i czy nie jadę szybka decyzja się zdecydowałem .Byli o 5 rano pomnie spałem 2 godziny wiec jechałem z nastawieniem słabym .Jazda super we czterech na trzech scedzaniach w Transicie ale doszliśmy do wprawy .Łukasz zdecydowanie jest za wielki he he. Po dojechaniu na miejsce spotykamy resztę ekipy i jak zwykle śmieszne gatki . Po przebraniu rozgrzewka zastanawiam się czy nowe buty dadzą mi jechać. O 11 godzinie start tylko połączono sektory po 2 ze względu na mała ilość ludzi był koło 700. I znów ucieczka bo Damian z tyłu i będzie gonił na pewno. Start asfalt Łukasz zaraz z przodu grupki to ciągnę i ja już też po kilku kilometrach Marek Sęk się pojawia za mną i ciągnę go bo to miglanc jest i nie zmienia . Po prostym się trzyma ale pojawia się pierwsza górka i już jestem sam . Na 22 km doganiam dużego Łukasza ale się zawziął i mnie wyprzedził . Przed rozjazdem na Giga złapał gumę daje mu swoją. Dalej po zjeździ na Giga jadę z gościem co stał zemną w sektorze ale potem jadę sam . Po 56 km jadę z gościem co w Warszawie chciał mnie ratować tabletkami na skurcze a w końcu dał je Damianowi . Prawie do samego końca jechaliśmy jeszcze jeden się nas przyczepił i tak we trzech . Po górce ze schodami jadę sam wyprzedzam kogo się da z Mega ,Giga .Przed meta dochodzę gościa który mi się urwał z grupki i jest już mój podpuszczam go do samego końca i na ostatnim zakręcie wyprzedzam potem pogratulował . Podsumowanie 98 km 3 40 minuty 37 miejsce 86.1 % jak na 2 godziny spania nieźle i wczorajsze kręcenie ,nogi nie bolały buty super . Drużyna awansowała ja tez w ogólnej klasyfikacyj i Marek pudło co prawda 3 ale zawsze to super .

Czwartkowy trening

Czwartek, 11 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Trening KPN
W Borze Ciało z rana do KPN na test bo zakupiłem dwie zębatki ostatnie z kasety bo strasznie o mykały .Pojechałem na groble z grobli na Nasze Górki potem Roztoka i Zaborów do siostry zobaczyć jak się czują po imieninach ale ok. Zadzwonił Scrubby bo poszedł mu łańcuch na skuciu więc pojechałem mu założyć spinkę .Potem do Zaborowa Leśnego przez Mariew i dalej na Wiersze,Roztoka,Leszno. Bateria w pulsometrze padła .

Asfalt z Bartkiem

Wtorek, 9 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Bratanek dzisiaj przyjechał pogrzebałem mu troszkę przy rowerku . A potem odprowadziłem go do domu i wróciłem mimo że pogoda nie najlepsza nawet było fajnie.
Zrobiłem fotki na Zawadach .Bartek daje radę jestem pod wrażeniem .

Jest pięknie.............

Poniedziałek, 8 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Dzisiaj po pracy na rowerek . W lesie mokro jeszcze rower miejscami się kopie i chlapie wielkimi kawałami błota . Ale to nie przeszkadza to trening a nie wycieczka wiosenna . Dzisiaj moja rundka 40 km plus po asfalcie przez Zaborów i Wąsy do Leszna .

Już lepiej ale ..........

Piątek, 5 czerwca 2009 · Komentarze(2)
Kategoria Trening KPN
Rowerek po przeglądzie amortyzatora i założeni pierwszego łańcucha do testów przygotowany . Start 2 raz w nowych butkach lepiej ale jeszcze stopy bolą . Misi szlaków tak aby było nie za łatwo . I nawet fotki misie udało zdobić .

Trening na górkach

Środa, 3 czerwca 2009 · Komentarze(0)
Kategoria Trening KPN
Pogoda do bani ciągle chmury i wiatr, co jakiś czas z nieba coś leci . Ale trzeba zaczęć trening bo z mieść Krynica Górska może być ciekawie .Druga sprawa nowe buty muszę rozbić i dopasować. Wiec pojechałem na górki i jeździłem w obie strony jest to monotonne ale daje w kość ,nie podjechałem raz pod górkę od asfaltu zakopałem się na środku górki .Nogi już nie bolą po maratonie jest super . O odebrałem od Damiana amortyzator który był na przeglądzie jutro założę . A stopy bolały od jeździe w nowych butach ale są super sztywne .

Maraton w rzece

Niedziela, 31 maja 2009 · Komentarze(4)
Kategoria Maraton
31 maj maraton prawie w domu i trasa puszczona łatwo to będzie dobrze . Jak zwykle rano zjechaliśmy się Prezes był pierwszy i zajął miejscówki prawie cała drużyna oprócz Rafała i Jarka mieli komunie dzisiaj nie swoje .Rozgrzewka z Damianem końcówkę trasy sprawdziliśmy i była mokra ale twarda .Do sektorów i start ostro jak zwykle tylko słabe zabezpieczenie autobus i 2 samochody z przeciwka a policja stała . Wczoraj zmieniłem opony na Nobnic i byłem trochę zły bo twardo to na Ralfach było by super. Dojechałem do Roztoki i jeszcze nikt mnie nie dogonił ze znajomych ale przed Sosną Powstańców Arek doszedł i wyprzedził jaszcze dodał że Damian jest niedaleko bo już go raz doszedł. A ja miałem doła opony mnie przysysały ale od Granicy się polepszyło zemną tylko nie z pogoda zaczęło mżyć. A koło Łubca drzewo się przewróciło bo burza się zaczęła na Roztoce to już lało a potem grad ale jechało się super wyprzedzałem wszystkich a ścieżki i drogi to były jak rzeki . A potem zaczęło się błoto i już wiedziałem ze mam super opony bo ja jechałem a większość stała no i tak do momentu gdzie nie dało się jechać bo koła się zapychały . A jeszcze miałem 3 skurcze to straciłem troszkę no i pociąg towarowy . W końcu dotarłem 85 km w 4 godziny 7 minut z czego 40 w ulewie i po błocie a mijało być łatwo. Strata do zwycięzcy godzina fatalnie .http://photo.bikestats.eu/zdjecie,55151,po-latwej-mazovi-w-wawie.html][/url]

Przygotowania

Sobota, 30 maja 2009 · Komentarze(4)
Dzisiaj zmiana opon smarowanie i sprawdzenie czy wszystko działa tak jak trzeba . Jutro maraton Warszawa będzie błoto bo pada już 3 dzień będzie ciężko dla sprzętu .
A czy dla mnie to napisze jutro. Nowy nabytek