Raz drugi

Sobota, 6 lutego 2010 · Komentarze(4)
Kategoria Męka domowa
W sobotę pokazałem Karolci to piekielne urządzenie i zrobiła mi kilka fotek .Mała rozgrzewka.Musiałem zastosować rozwiązane z młodych lat aby licznik działał na tylnym kole.

Trenażer poraz pierwszy....

Piątek, 5 lutego 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Męka domowa
Pożyczyłem trenażer od bratanka aby sprawdzić jak to dzieła . Działa daje w kość i człowiek poci się jak by wodospad się z niego lał jest też strasznie nudne ale muszę trochę się pomęczyć . Jeździłem bez puls omerta bo to były przymiarki i testy. Okazała się że po przerwie dupsko mnie boli he he. Podziwiam tych co mogą kręcić na tym urządzeniu i 3 godziny .

Początek....

Czwartek, 4 lutego 2010 · Komentarze(3)
Dzisiaj piękny dzień nie mogłem sobie podarować i poszedłem na rowerek o 16 40 jeszcze widno .Długa przerwa nie kręcenia i nierobienia nic ale nie jest źle . Zaczynam trening do sezonu bo konkurencja nie śpi trzeba im chociaż dorównać . Jak następne dni były takie piękne to można kręcić codziennie,bo drogi boczne są przejezdne . Leszno-Wąsy-Pilaszków-Borzęcin-Mariew-Zaborów-Pilaszków-Leszno-Marianów-Dom

Jazda po śniegu....

Środa, 20 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Kategoria Trening KPN
Dzisiaj postanowiłem ruszyć tyłek i zmierzyć trasę którą biegamy a oprócz tego troszkę się pokręcić po lesie .Początek fajny bo droga jak ubita przez auta super się jechało gorzej jak trzeba się przedzierać po pojedynczych koleinach to się odczuwa miękkość śniegu. Wiec i tak super tylko 2 gleby i już nie pamiętam ile podeprzeń . Wiem jedno że na razie nie będę się katował w lesie jest to ciężkie i upierdliwe. Wypróbowałem też nowy bidon ciepły napój był jeszcze po godzinie wiec za 20 zł super efekt.

Urolpowe bieganie...

Wtorek, 19 stycznia 2010 · Komentarze(2)
Z okazji urlopu dzisiaj biegałem razem z Rafałem bo on też ma urlop . Wczoraj napisałem do niego o 19 53 czy biegamy dostałem odpowiedz o 23 54 . A rano obudził mi rano Karolkę, Damian z informacją o badaniach wydolnościowych i na głowę dla zawodowców . I dzięki temu odczytałem sms od Rafała. Wiec start po 9 taska ta sama co ostatnio Rafał przypomniał sobie że ma GPS w telefonie wiec sprawdzić odległość i zaczeluścimy biec na Grabinie okazało się że telefon zamarzł i znów nie wiemy ile przebiegliśmy . Po bieganiu musiałem kupić bateryjkę od pulsometru bo przestał działać. Odległość dzisiaj zmierzyłem 9 km 633 metry 20 01 2010.

Super bieganie...

Niedziela, 17 stycznia 2010 · Komentarze(0)
Po wczorajszym ustaleniu że dzisiaj o 9 start od Roberta i tak się stało . Ruszylismy we trzech Robert gdzieś po 3km pozwiedzał że wraca a ja dalej z Rafałem ,trasa dzisiejsza to kombinacja bo biegaliśmy tam gdzie się da a nie gdzie chcemy. Najpierw musieliśmy obiec psa na Szymanówku był za wieki i się sadził ,następnie niedaleko Marianowa spotkaliśmy 3 łosie chwilkę poczekaliśmy niech się oddalą i dalej ścieżką do domu w czasie 59 min dzisiaj się świetnie mi biegało .Odległość 9 km 633 metry .

Śnieżne bieganie

Niedziela, 10 stycznia 2010 · Komentarze(1)
Dzisiejsze bieganie to spory wysiłek ,razem z Rafałem przebiegliśmy jakieś 8 kilometrów bo nie mogliśmy zrobić naszej rundki z powodu ilości śniegu .A tak dobiegliśmy po ubitych śladach prawie do leśniczówki na Grabinie i z powrotem . Bieganie po śniegu jest ciężkie. Czas 51 min .